Ukradkiem spoglądam w lusterko o poezji Grażyny Rochny-Woźniak
Bardzo ucieszyłem się na wieść, że poetka z Solca Kujawskiego napisała kolejny tomik wierszy: drzewo życia, drzewo śmierci. Ogromną radość sprawiła mi Autorka tym, że mogłem poznać jego treść jeszcze przed faktyczną publikacją. Wiersze składające się na ów tomik świadczą o talencie i literackim doświadczeniu Autorki. Wyłania się z nich portret kobiety – portret bardzo złożony, mający różne twarze. Przede wszystkim jest to twarz Matki. (...)
Wizerunków różnych matek na przestrzeni całego tomiku jest znacznie więcej. Na szczególną uwagę zasługuje pewnego rodzaju przyglądanie się Matce Boskiej, tej Postnej, Wielkopiątkowej, a więc współcierpiącej z Synem. Poetka, kierowana troską o własne dzieci, doskonale rozumie, co musiała czuć Matka Najjaśniejsza podczas tej próby. Rochna-Woźniak znakomicie ukazała tu rozdarcie między ludzkim a boskim. Przy czym, co stwierdzam po lekturze jej wierszy poświęconych synowi i córce, jestem pewien, że Autorce bliższy od portretu Matki Boskiej jest portret Matki Ludzkiej, dla której życie jej dzieci to bezdyskusyjny priorytet. (...)
Wartością dla Autorki bez wątpienia jest figura jej własnej Matki, jej Mamy. Niezwykłość tej Matki polega na jej zwykłości. (...) drzewo życia, drzewo śmierci to opowieść o ciągłości – ludzi, miejsc i zdarzeń na przestrzeni dziejów, którym, bądź co bądź (tu pozwolę sobie na odniesienie do jednego z moich ulubionych poetów – Rafała Wojaczka), m a t k u j e „ironiczna pani” – historia, los. (...)
Chyląc się ku końcowi swoich przemyśleń (wszystkiego Czytelnikowi zdradzić nie można), muszę jeszcze napisać o tym, co poruszyło moje wewnętrzne struny i gra we mnie do teraz. Poetka uporządkowała wiersze, dzieląc je na części: Pestka, Pień, Konary, Maria, Liście, Korzenie, Modlitwa pod drzewem. Jest w tym swoista ciągłość historii drzewa od zarodka po obumarcie i ponowne odrodzenie. W Modlitwie Pana Cogito – podróżnika Zbigniew Herbert o porządku świata wypowiedział się łacińską sentencją: Iovis omnia plena, która w dosłownym tłumaczeniu oznacza, że Bóg wypełnia wszystko, a Boskie z ludzkim nigdy się nie rozdzieli:
…las był lasem
morze morzem skała skałą
gwiazdy krążyły i było jak być powinno
Tomik Grażyny Rochny-Woźniak zachowuje ten porządek. Na kolej rzeczy nie mamy wpływu. Zatroskanie, lęk o bliskich są rzeczą oczywistą i nieodzowną w życiu każdego z nas. Są, tym samym, ponadczasowe. (...)
Autorka każdy cykl otwiera autocytatem. Są to znakomite frazy, mogące stać się osobnymi miniaturami poetyckimi. Mają charakter paraboliczny, który w odbiorcy otwiera różne furtki skojarzeń. Stając pod tytułowym drzewem, pamiętaj, że zaraz wejdziesz do pewnego ogrodu, który trzeba czytać powoli, z pieczołowitością, jak Biblię. Bez względu na to, w co wierzysz i czy. A przy tym nie zapomnij od czasu do czasu za pomocą lusterka spojrzeć w swoje wstecz.
- Mateusz Brucki
Grażyna Rochna-Woźniak – miłośniczka poezji i sztuki żywego słowa, z zawodu nauczyciel bibliotekarz i nauczyciel edukacji wczesno-szkolnej, przez wiele lat redaktor techniczny w bydgoskich wydawnictwach. Wydała pięć książek poetyckich: Rozbity deszcz (1994), Z miękkim wilgotnym oporem (1998), Chłód z ramion zlizuję (2004), Podnieść kamyk (2009), Dziedzictwo (2014). Jej wiersze znajdują się w ponad dwudziestu antologiach poetyckich, drukowane były w czasopismach: Akant, Własnym Głosem, Głosy, rozmowy o szkole. Była gościem audycji radiowych poświęconych poezji. Laureatka wielu konkursów poetyckich o zasięgu ogólnopolskim. Członek oddziału warszawskiego Związku Literatów Polskich oraz Robotniczego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Bydgoszczy. Za zasługi dla kultury robotniczej w 2018 roku otrzymała Medal Honorowy im. Jakuba Wojciechowskiego, a w 2022 – Odznakę honorową Zasłużony dla Kultury Polskiej Ministra Kultury i Sztuki.W 2025 r. z okazji 700-lecia nadania praw miejskich Solcowi Kujawskiemu, otrzymała wyróżnienie za wieloletnie zaangażowanie w życie miasta w dziedzinie poezji i kultury. Od 2023 roku „mieszka” w Hotelu Słów – soleckiej grupie poetyckiej. Od ponad 30 lat uczestniczy w różnorodnych formach spotkań i działań literackich, m.in. Ogólnopolskich Literackich Spotkaniach Pokoleń w Kruszwicy-Kobylnikach (od 1993 r.), Warszawskiej Jesieni Poezji. Drzewo życia, drzewo śmierci, to szósty indywidualny tomik poetki. Zrodził się z obserwacji życia i pokory wobec jego przemijania.
To historia pewnej rodziny, mieszkającej przy ulicy o nazwie wdzięcznej jak drzewo.
84 strony, format 130 x 200
oprawa miękka i twarda uszlachetniona
Wydawca Wydawnictwo Pejzaż, Stadnicki s.k.
ISBN 978–83–67754–58–3
Wydanie I, 2025 r.