logo

Wydawnictwo Pejzaż

Fanpage
  • Sklep
  • Nowości
  • Portfolio
  • Projektowanie
  • Aktualności
  • O nas
  • Kontakt

Nowości

Wydarzenia

  • Nowości
  • Wydawnictwa Albumowe
    • Albumy o Bydgoszczy
    • Albumy
  • Wydawnictwa Książkowe
    • Książki
    • Poezja
    • Bajki Legendy Opowiadania
    • Ocalmy Wspomnienia
  • Publikacje o Kanale Bydgoskim
  • Kalendarze
    • Kalendarze Ścienne
    • Terminarz Bydgoszcz
  • Katalogi
    • Katalogi Firmowe
    • Przewodniki
    • Foldery
    • Informatory
    • Broszury
  • Reklama
    • Ulotki Wizytówki
    • Teczki Firmowe Reklama Prasowa
    • Banery Rollupy
    • Gadżety promocyjne
    • Plakaty Pocztówki Obrazki
  • Aktualności
    • Wydarzenia i Promocje
  • Podziękowania i Referencje
  • Spotkania z Autorami

Poezja

Widok:

​Czas upływa tykaniem zegara-Witold Stanisław Kozak


Poezja jest wtedy, gdy emocja znalazła swoją myśl,a myśli znalazły słowa.

Robert Frost

To motto doskonale pasuje do zawartości debiutanckiego tomiku wierszy Witolda Kozaka. Znajdziemy w nim głównie tytułowe rozmyślania nad upływem czasu i przemijaniem, ale też obserwacje ludzi, emocji i świata przyrody. Autor poprzez swoją artystyczną wrażliwość patrzy na świat głęboko i wnikliwie, tworzy słowem projekty myślowe, które przybierają formę czasem niczym rzeźby, a czasem obrazy. Trudno uwierzyć że to debiut poetycki mając przed sobą tak dojrzałe strofy. Autorowi serdecznie gratulujemy i życzymy kolejnych poetyckich odsłon.


​DRZEWO ŻYCIA, DRZEWO ŚMIERCI Grażyna Rochna-Woźniak


Ukradkiem spoglądam w lusterko o poezji Grażyny Rochny-Woźniak

Bardzo ucieszyłem się na wieść, że poetka z Solca Kujawskiego napisała kolejny tomik wierszy: drzewo życia, drzewo śmierci. Ogromną radość sprawiła mi Autorka tym, że mogłem poznać jego treść jeszcze przed faktyczną publikacją. Wiersze składające się na ów tomik świadczą o talencie i literackim doświadczeniu Autorki. Wyłania się z nich portret kobiety – portret bardzo złożony, mający różne twarze. Przede wszystkim jest to twarz Matki. (...)

Wizerunków różnych matek na przestrzeni całego tomiku jest znacznie więcej. Na szczególną uwagę zasługuje pewnego rodzaju przyglądanie się Matce Boskiej, tej Postnej, Wielkopiątkowej, a więc współcierpiącej z Synem. Poetka, kierowana troską o własne dzieci, doskonale rozumie, co musiała czuć Matka Najjaśniejsza podczas tej próby. Rochna-Woźniak znakomicie ukazała tu rozdarcie między ludzkim a boskim. Przy czym, co stwierdzam po lekturze jej wierszy poświęconych synowi i córce, jestem pewien, że Autorce bliższy od portretu Matki Boskiej jest portret Matki Ludzkiej, dla której życie jej dzieci to bezdyskusyjny priorytet. (...)


​Gdy zakwitną wiśnie


joanna shigenobu - rodowita bydgoszczanka; w roku 2007 swoje życie związała z Japonią, gdzie obecnie mieszka. Poetka, felietonistka, członek Związku Pisarzy Polskich na Obczyźnie. Zafascynowana okresem Edo, tworzy poruszającą poezję, zabierając czytelnika do odległego świata samurajów i gejsz. Ale jest i drugie oblicze jej wierszy, gdy pisze słowa wypełnione tęsknotą za krajem ojczystym i rodziną w Polsce. Tomy poetyckie jej autorstwa to: „Ai/Miłość” i „Hanako”, a także proza: „Mr. Fugu” (wersja w języku polskim), Mr. Fugu (wersja w języku japońskim) czy „Jej czerwone usta należą do samuraja” (książka w języku japońskim). Jest także współautorką wielu innych publikacji poetycko-prozatorskich, m.in. „Pamiętnik Literacki” (Związek Pisarzy Polskich na Obczyźnie), „LiryDram” (kwartalnik literacko-kulturalny), „Chwile uchwycone” (IV Almanach Kawiarni Literackiej w „Modraczku”), „Jesteśmy” (V Jubileuszowy Almanach Kawiarni Literackiej w „Modraczku”), „Tu jest naprawdę wszystko, co kocham” (Almanach pokonkursowy Ogólnopolskiego Konkursu Poetyckiego „O Kwiat Dziewięćsiła” wydany z okazji 15-lecia konkursu), „Strofy o lesie” (wiersze laureatów konkursu poetyckiego wydane z okazji 100-lecia lasów państwowych) czy „Czas i bezczas słowa” (tomik pokonkursowy konkursu poetyckiego im. Pawła


​Podszepty z cienia Michał Jankowski

Michał Jankowski

historyk, księgarz, autor kilku publikacji, w tym dwóch nagrodzonych oraz książek dla dzieci i poezji. Prowadzi prelekcje edukacyjne poświęcone zrujnowanym zabytkom i ginącemu dziedzictwu. Prezentowane w tomiku wiersze, mimo iż dźwigają niemały ciężar emocji, są zaskakująco łatwe w odbiorze. To zapewne zasługa subtelnych rymów oraz charakterystycznego rytmu, które wyczuć można w każdym utworze.

​Jerzy Świstun WITRAŻE

od autora

Życie nasze to splot wydarzeń posklejanych jak różnokolorowe witrażowe szkiełka w jeden witraż całej naszej obecności na ziemi. Te szkiełka to nie tylko, zbiór radosnych kolorów przepuszczających do wnętrz tęczę słonecznych promieni, ale wśród nich w witrażu zdarzają się szkiełka szare, przez które nie przebija się słońce. Tak jak w naszym życiu zamykającym się między jego początkiem i końcem są szkiełka kolorowe, to młodość, wiek twórczy, radość przebywania wśród przyjaznych ludzi i pięknej przyrody, jest miłość i różne jej oblicza, a także wspomnienia te dalekie i bliskie. Jednak wśród tych wesołych kolorów czai się bardzo często szarość, a nawet czerń. To smutek, przygnębienie wywołane różnymi zrządzeniami losu, choroba, starość, samotność, żal, rozpacz, śmierć i nurtujące nas myśli o końcu ziemskiej wędrówki. W tomiku starałem się ułożyć te witrażowe szkiełka naszych losów w różne fragmenty i połączyć j je w jeden witraż nie tylko mojego życia. Na koniec tomiku rozsypałem kolorowe szkiełka w czterowierszowe Miniaturki, które mają w sobie trochę życiowej filozofii i szczyptę refleksji. Życzę radości i uśmiechu przy poznawaniu szkiełek kolorowych mojego witrażu, refleksji i zadumy wśród szkiełek szarych, smutnych.


​Zawołaj mnie... Małgorzata Grajewska

Zawołaj mnie...

Małgorzata Grajewska

Bydgoszczanka, polonistka.

Autorka książek poetyckich:

Blisko, bliżej, za daleko (2013),

Podpalam żyrafę (2017),

Obecność, prawie czułość (2021)

Należy do Stowarzyszenia Pisarzy Polskich Oddział Bydgoszcz. Fotografie, opowieści… gdy ich zabraknie, umrzemy. Myślę o tym wierszami. Niedaleko pada kropla od rzeki Ze wszystkich ujęć wybieram to jedno – nad kanałem. Podpierasz się o pień. Ja bez wsparcia, po kolana w wodzie. Coraz głębiej otwieram oczy, szerzej ramiona, jak drzewo objąć cię ze wszystkich sił i trwać w tym stanie. Płyną zdarzenia. Właśnie cię poznaję i za nic nie chcę zostawić, gdy stoisz wpatrzony w obiektyw, który za sto lat będzie moim okiem.


​CIEKAWOŚĆ świata

Do Czytelnika

Czasami warto wstać z fotela

opuścić ciepłe domu progi

i pójść przed siebie, lub gdzieś dalej

wydeptać nowe szlaki, drogi.

Tyle jest pięknych miejsc dokoła

miast, rzek i jezior w naszym świecie,

otwórzcie atlas i popatrzcie,

wybierzcie kraj gdzie pojedziecie.

I moja dusza globtrotera

no i ciekawość świata żony,

kazały co czas jakiś w roku

opuścić nam rodzinne strony.

Świat jest tak wielki, że nie sposób

zobaczyć wszystkie jego cuda,

staraliśmy się jednak zwiedzić

to, co się w krótkim życiu uda.

Trochę obrazków z naszej Europy

ująłem w kilku wierszach moich,

by były one skromnym hasłem

do opuszczenia progów Twoich.

- Jerzy Świstun


​JESTEŚMY… 5 JUBILEUSZOWY Almanach Kawiarni Literackiej w „Modraczku”


Gdy dowiedziałem się, że starania o wydanie przez nasz Dom Kultury „Modraczek” kolejnego almanachu zakończyły się sukcesem, poczułem niezwykłą radość, zupełnie jakby otwierały się kolejne drzwi do świata pełnego inspiracji i twórczości. Świadomość, że tworzy się kolejne dzieło, które zbiera plony twórczości wielu utalentowanych ludzi, napełniła mnie poczuciem dumy, że wspólnie możemy tworzyć coś, co jest trwałe i pełne wartości.


​Wiersze z mojej szuflady Jerzy Świstun

Wiersze z mojej szuflady

Jerzy Świstun

Zbyt późno przyszła do mnie wena

i pióro dała mi do ręki,

i rozkazała pisać wiersze,

liryczne wiersze, nie piosenki.

Zdziwiłem się, że w wieku starczym

wena mnie do pisania zmusza

i czy konceptu mi wystarczy

czy mam tak pisać ‘z kapelusza’?

Bo przecie doświadczenia nie mam,

ani w pisaniu, ni w miłości

i pewno żaden ciekawy temat,

w mej głowie teraz nie zagości.

Ale jak wena przykazała,

papier i pióro w dłonie wziąłem

i rzecz się dziwna jakaś stała,

że wiersze pisać rozpocząłem.

Więc wiedz mój Czytelniku Drogi,

że czasem coś zaświta w głowie,

wena zawita w Twoje progi,

w ucho Ci szepnie słowo po słowie.

Choć nie wierzyłem zachętom weny,

bo mam już przecież swoje lata,

lecz chyba mi się to udało,

sporo słów w wiersze jakoś posplatać.


  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5

(c) Copyrights 2019 by Wydawnictwo Pejzaż. Wszystkie prawa zastrzeżone. | Polityka prywatności

Projekt i realizacja: chyr.pl